PTMEiAA Historia towarzystwa Wyjazd na Światowy Kongres Medycyny Estetycznej

Historia towarzystwa

05 marca 2019

Wyjazd na Światowy Kongres Medycyny Estetycznej

Pomysł zorganizowania wyjazdu na Światowy Kongres Medycyny Estetycznej, połaczonego ze zwiedzaniem Korei i Tajwanu zrodził się w naszych głowach rok wcześniej. Wiedzieliśmy, że to będzie nie lada wyzwanie, ale wypróbowany podczas wcześniejszych wojaży skład gwarantował powodzenie. Nasza 18-tka nie mogła się doczekać tej wyprawy, ale na dwa miesiące przed wyjazdem dotarły do nas niepokojące wieści – kongres został odwołany przez organizatorów… Nie było wyjścia, bo nasze przygotowania zaszły za daleko. Zaczęliśmy od zwiedzania: Seul, Jeju Island, wulkan Seongsan Ilchulbong, wodospady Cheonjeyeon, Koreańska Strefa Zdemiliautoryzowana (DMZ).

9 i 10 marca mieliśmy być uczestnikami Światowego Kongresu ME, który został odwołany. Ale nie daliśmy za wygraną. Korespondencja z prezesem Koreańskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej – dr. Hye Won przyniosła oczekiwane rezultaty. Zajęto się nami podczas tych dwóch dni naprawdę wyjątkowo.
Pierwszego dnia, podzieleni na dwie grupy zwiedzaliśmy:
1. 356 MC Hospital – największy szpital chirurgii plastycznej w całej Azji, należący do Chińczyków, gdzie wykonuje się procedury związane z otyłością (między innymi ponad 1000 liposukcji miesięcznie) oraz
2. Kliniki dr Kang Yihyung i dr Ko Yung, mieszczące się w tym samym budynku.
Zostaliśmy przyjęci jak VIP-y… Były zdjęcia, powitalny transparent, wspólny lunch. Zadawaliśmy mnóstwo pytań dotyczących praktyki, zabiegów, kosztów. Atmosfera była niezwykle przyjemna.
Wieczorem zostaliśmy zaproszeni przez Koreańskie Towarzystwo Medycyny Estetycznej na czele z Wonem, na wspólną kolację w nagrodzonej gwiazdką Michelin, restauracji Chaegeundaam. Było przyjacielsko i pysznie!

Kolejnego dnia, wzięliśmy udział w Kongresie Medycyny Estetycznej Koreańskiej Akademii Medycyny Estetycznej. Kongres odbywał się w pięknym centrum CEOX. Chociaż językiem wykładowym był koreański, jak na kongres krajowy przystało, skorzystaliśmy merytorycznie, bo prawie wszyscy wykładowcy mieli prezentacje w języku angielskim, a poza tym w materiałach kongresowych odkryliśmy liczącą ponad 400 stron książkę z wszystkicmi prezentacjami wydrukowanymi slajd po slajdzie.